środa, 19 lipca 2017

Unicorn Brushes From Aliexpress :P

Witam wszystkich późnym letnim wieczorem, 
obiecałam Wam kilka dni wstecz post paznokciowy, jednak jakoś  z min nie po drodze ;/
Musze szybko nadrobić pazurowe straty, tak wiele chciałam Wam pokazać i wprowadzić trochę zmian w tym temacie, jednak czas mnie bardzo ogranicza. 
Do poduszki mam dla Was miły i piękny temat, pożądane przez wielu Unicornowe braszesy :P Zapraszam



Rynek pędzlany rozwija się w zastraszającym tempie, co chwila pojawia się coś nowego... były puchacze, jednorożce, syrenie ogony, rybcie już oglądałam róże. Aż strach pomyśleć co będzie kolejne, o tej porze późno wieczornej mam jedno w głowie :P :D 

Moje do końca rogu jednorożca nie przypominają, raczej przeszły tuning.
Mimo to strasznie mi się podobały, to zamówiłam. 
Mistrzem makijażu nie jestem, lubię się malować, lubię być w posiadaniu ładnych rzeczy oraz tych markowych, jednak jakiegoś parcia na markowe pędzle nie miałam i nie mam. Nie mówię: Nie. Możliwe, że za jakiś czas moja próżność zostanie zaspokojona i nabędę zestaw pędzli z górnej półki. Póki co ciesze oko tymi, no dobra zamówiłam już inne.

Wracając do moich pędzli, kupiłam je w ciemno. Sprzedawca nie miał żadnych feedbecków, mimo to zaryzykowałam. Kwota za jaką je kupiłam nie była wysoka, wiele nie traciłam, najwyżej straciłabym czas. Denerwujące jest to czekanie na paczki... aktualnie tylko 18 z alie i kilka z wish... I już z tym kończę, taaaa ile razy tak już mówiłam, też tak macie?


Swoje zamówiłam od tego sprzedawcy KLIK za cenę 36 złotych, oczywiście z wliczona przesyłką. 
Po około dwóch tygodniach, dojechały... przesyłka rejestrowana, tracking działający, podpisik i są moje. Zapakowane w foliową kopertę, owinięte w folię bąbelkową oraz każdy pędzel otoczony folijką. 
Po otwarciu nie było niespodzianek, typu brzydki zapach czy smrodek, bezzapachowe, wyglądające dość solidnie. 

Po pierwszym "praniu" również wszytko ok. Są to pędzle syntetyczne, porządnie zrobione, nie ma do czego się przyczepić.
Piękne kolory niebiesko- różowe  idealnie współgrają ze złotymi skuwkami oraz biało-fioletowym włosiem. Świetnie się prezentują jako ozdoba. 


Zestaw ten składa się z 7 pędzli, do twarzy i oczu. Są miękkie i miłe w dotyku, trafiłam na mięciutkie i puchate, co mnie cieszy. Poprzednie pędzle, które mam są sztywniejsze i już tak dobrze nie współpracują podczas robienia makijażu. 
Przy kilku zdarzyło się, że wystawał jakiś włos, jednak to nie problem by przyciąć nożyczkami. 
Używam ich od stycznia są jak widać, stan ich oceniam na bardzo dobry. Jest kilka zarysowań na skuwkach, jednak to bardziej z innej przyczyny, czasem podbiera mi je Alicja.



Jak na tani produkt jestem z nich zadowolona, są świetne i super wyglądają. 
Jeśli nie macie wysokich wymagań śmiało kupujcie, warto je mieć, chociaż dla samego wyglądu. Wiele osób widząc je pyta, skąd i stwierdza, że pewnie drogie :P  

Ja jestem nimi zauroczona i chyba szybko mi to nie minie. 
Teraz czekam na syrenie ogony ;) 

Dobrej nocy moi mili, na dziś to tyle. 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...