środa, 22 listopada 2017

Elizavecca Milky Piggy, Carbonarted Bubble Clay Mask, Jak w minutę stać się świnką

Cześć, 
dziś pogoda nie rozpieszczała, na dodatek łapie mnie jakaś choroba, nie fajnie.
Dziś coś by poprawić swoją urodę i samopoczucie, czyli maska do twarzy, zapraszam.



Uwielbiam maski wszelakie, te w płachcie bo są wygodne, tradycyjne bo są fajne, ale najbardziej lubię takie wymyślne, które dają doznania ;) Taką właśnie maską jest ta od Elizavecca, z wyglądu nie pozorna a na twarzy się dziej dużo.
Azjatyckie kosmetyki kuszą swoimi opakowaniami, co jedno fajniejsze , ciekawe, własnie zamówiłam ośmiorniczki ( cały zestaw, a jak dla nie wtajemniczonych Tony Moly Tako Pore ) puder kotka, którego zobaczyłam u BlackLiner na insta, no mówię Wam szaleństwo. Nie pogardziłabym jakąś limitką z Myszką Miki czy Między Nami Misiami ... widziałam na insta , że tony moly coś szykuje. Niby stara baba, a jara się takie pierdołami, cóż przecież w każdym z nas jest odrobina dziecka. U mnie ta odrobina to jest duża. haha
Wracając do maski, plastikowy słoiczek schowany w pudełku na którym ujrzymy brudną wesołą świnkę.


Po odkręceniu słoiczka mamy zabezpieczenie, bo pewnie maska sama by wyszła :D Była też szpatułka, która się zapodziała. 


Gdy już ją otworzymy, zobaczymy szara maź. 
Pachnie ona jakby błotem zmieszanym ze świeżo pachnącymi perfumami :D Albo lepiej świeże błotko po letnim deszczu.
Konsystencja jest ciekawa, żelko-pianka, która pieni się i rośnie nam na twarzy. Początkowo łaskocze, bardzo ciekawe doznanie.




Skład: 

Purified Water, Cocamidopropyl Betaine, White Clay, Acrylate Copolymer, Disodium Cocoamphodiacetate, Methyl Perfluorobutyl Ether, Sodium Lauryl Sulfate, Lauramide DEA, TEA-Cocoyl Glutamate, Green Tea Extracts, Glycerine, Dipropylene Glycol, Bentonite, Collagen, Charcoal Powder, Phenoxyethanol, Methylparaben, Flavouring Agents, Carbonated Water, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Allantoin, Butylene Glycol, Lavender Extracts, Monarda Didyma Leaf Extracts, Peppermint Leaf Extracts, Freesia Leaf Extracts, Chamomile Flower Extracts, Rosemary Leaf Extract

Ja ją kupiłam za około 35 złotych, jest dość popularna i szeroko dostępna, w ostateczności można kupić na ebay. Chyba wiecie , że to ZUO... tak tak, właśnie wpadły mi do koszyka ( zupełnie same) 3 kosmetyki tej marki haha

Co do działania jest maska oczyszczająca , zapobiegająca nadmiernej produkcji sebum. Dzięki zawartości zielonej herbaty i  kolagenu działa przeciwzapalnie. Właściwości węgla drzewnego wyrównuje koloryt skóry i zmniejsza widoczność porów, pomaga zachować zdrowy i promienny wygląd skóry. 

Maskę nakładamy na przygotowaną twarz czytaj oczyszczoną z makijażu, i czekamy, czekamy za chwilę mamy całą twarz w bąbelkach. Jeśli je spróbujecie zdjąć, za chwilę są znów. Wygląda to tak, uwaga straszę:


Wyglądam jak ta świnka na opakowaniu haha

Po około 5-10 minutach zmywamy bąble ale najpierw wykonujemy masaż twarzy około minuty. 
By zmyć to już trzeba się trochę nagimnastykować, glinka w tym przypadku daje o sobie znać, tutaj tez pojawić się może ściągnięcie twarzy po. 
Lubię ją za to, że po użyciu moja skóra jest wyraźnie oczyszczona i matowa. A bąbelki to taka opcja dodatkowa, na plus oczywiście. 


Lubicie takiego typu maski? Ja dziś sobie ją nałożę, środa SPA ;P

Miłego wieczoru życzę.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...