wtorek, 21 listopada 2017

Liferia, Październik 2017, REGENERACJA

Witajcie,
co za szalony dzień, jednak mam czas dla Was, 
dziś opowiem o październikowym boxie Liferia... chociaż już za chwilę grudzień.




Niespodzianka z zawartości - zerowa, kilka dziewczyn wcześniej otrzymało pudełka, wiec zobaczyć je wcale trudno nie było. Zawartość fajna, cieszyłaby mnie tak pół miesiąca temu, teraz emocje opadły i cóż zero uczuć.
 Kosmetyczne niespodzianki miały dotrzeć na początki listopada, do mnie doszła wczoraj -20go... Dobra były przeprosiny, pokuszona dodatkowym kosmetykiem w postaci maski, ucieszyłam się. Zresztą czego ja oczekuje, dostaję je za free to powinnam się cieszyć, pewnie nie jedna tak powie.

Wracając do maski-  wiecie ile jej się naszukałam?! 
Otwieram kopertkę tam misie, box , otwieram... hm...  a gdzie maska? Nie ma już. Gdy już miałam wyrzucić kopertę, na odwrocie w foliowej kieszeni, jest saszetka z maską... 
Maska.  która była wcześniej. "Rynce opadajom"... tak się poczułam.  Wzdrygnęłam  ramionami i odłożyłam karton, bo serio nie wiem co napisać. 



W między czasie dostałam kilka emaili od dziewczyn "po fachu" czy może mam Liferie... czy wiem co jest grane. Z tego co wiem, zauważyłam idą paczki partiami, te pierwsze kilka, u mnie i wiem , że jeszcze wiele nie dostało. Dziwna sprawa, pozostaje snuć domysły i teorie spiskowe, jedno z lepszych, dobrze zapowiadających się boxów w naszym kraju leży logistycznie... a może finansowo. 
Tego z pewnością się nie dowiemy, jednak jakieś słowa ze strony marki, jakieś konkrety by się przydały, bo chowanie głowy w piasek, gdy coś się psuję, nie jest pozytywne. 

Jest jak widać, kosmetyki fajne, nie znane, tylko co z tego jak październik zwyczajnie się nie udał Liferii.
Teraz ciekawe jak to dalej się potoczy, czy listopadowe dojdzie na czas, w sumie to już by musiało być. 
Jedno co mnie cieszy, to możliwość przetestowania JELLY BEAR HAIR, naczytałam się opinii po internetach, że takie nie dobre... a mi smakują, są pyszne, jak widać  mam inne kubki smakowe ;)

 
Ponad to, w boxie znaleźć można było 4 inne kosmetyki:
Spray do włosów,
Eyeliner w kredce
Masełko do ciała

Krem pod oczy 



Ktoś nadal jeszcze czeka na to pudełko? 

Miłego wieczoru :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...