środa, 6 grudnia 2017

Blogowe Mikołajki, Moja Paczka Od I love dots

Witajcie,
przybywam do Was po maleńkiej przerwie, a tak serio brakowało mi czasu by na spokojnie zrobić zdjęcia i coś napisać. Weekend się przedłużył. Dziś pokażę Wam co dostałam w paczce z wymiany blogowej, zapraszam



Paczkę dostałam już w zeszłym tygodniu, korcił ten mis niesamowicie ... i co, dziś zjadła mi go Alicja :D Nawet patyczka nie widziałam haha zjadłam za to czekoladkę, która zdjęć nie doczekała, była wyśmienita. 

Moją parą była Madzia z bloga I love dots 
znam Jej blog już od dawna, sama autorka bardzo sympatyczna i miła.
Paczka okazała się bardzo miła niespodzianką, a jaka pachnąca... zwłaszcza jeden balsam. Jak nie lubię ich dostawać, tak ten już ma swoje honorowe miejsce, pachnie kokosem. 


Jest dużo pielęgnacji, coś do paznokci, biżu oraz matowa pomadka.


Tutaj wspomniany kokosowy umilacz, pachnie słodko kokosem ale złamany jest świeżością i chłodem, bajka <3 Nie wspomnę jak długo utrzymuje się na skórze. Ten maluszek wpisuje się już do grona moich ulubieńców. 


Mam swoja pomadkę Too Faced i  to w kolorze ostrego różu, jest moc ;) Długo myślałam by jakąś kupić, tylko ciężko było zdecydować się na kolor, teraz mam bez problemu. 

Magda wie, że lubię lakiery, że ostatnio szaleje z hybrydami, więc mam nowy kolor Pink Bear Claresa oraz trzy pyłki, uwielbiam takie błyskotki. Kolor lakieru bardziej misiowaty niż różowy, ciekawa jestem efektu na paznokciach, chociaż z marką mam ostatnio małe perypetie ... może kiedyś Wam o tym opowiem. :D 


Soutache i to w jakim kolorze... miały mały wypadek, na szczęście prezentują się nadal świetnie. Nie pytajcie co się stało, a raczej kto się przyczynił do tego, rośnie mi mała sroka :D Bardzo lubię taką oryginalną, z duszą biżuterię, jest piękna i prezentuje się wytwornie. Zawsze każdy otwiera paszczę gdy widzi mnie w czymś niepowtarzalnym. Te miały  swój debiut, czułam się w nich bardzo dobrze.  Masz talent, j beztalencie jeśli chodzi o jakieś dziergania i takie tam haha


Z kolejnych perełek mam piankę oczyszczającą SENEKA Perfect Whip, secik do Aqua-Ringer - lubię takie rzeczy, mam nawet jedne do pokazania Wam, myślę że w grudniu się wyrobię.
Pomadka Nivea, dużo ostatnio u mnie tej marki, trochę dostaję, kilka rzeczy kupiłam sama. 
Jest żel Balea i to mój ulubiony, serio Limetka z Aloesem - to jest fajne połączenia. 
Próbka żelu LPM , nie zgłaszałam się do dwóch ostatnich edycji, więc nie mam tych nowości. 
Tak, tak lizak też jest częścią prezentu, oczywiście nawet nie liznęłam. Zapomniałam o herbatkach, kto nie lubi herbat, dziś wypiłam malinową wersję, bardzo dobra. 

Dziękuje Ci bardzo kochana za tak wspaniały prezent, trafiłaś idealnie. 
Ciekawa jestem co o mojej paczce powie Magda, trochę mam stracha... A co perypetii z jej wysłaniem... jakie nie miłe BABY w placówce, już więcej tam nie pójdę. 

Jak Wam się podoba moja paczka? 
Miłego wieczoru.


aaaa bym zapomniała, na moim instagramie z okazji Mikołajek rozpoczęło się rozdanie, zapraszam













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Translate

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...