×

Nivea, Pop Ball - Balsam Do Ust Orzeźwiająca Mięta

Witajcie,
bardzo długo mnie nie było, rok nie zaczął się miło, chociaż myślę że wszystko co złe za mną i teraz słońce zawitało do mojego (naszego) życia, a wszystko wyszło na dobre ;)
Mam ogromne zaległości blogowe, dużo mam do pokazania, bo paczki cały czas przychodziły.
Dziś o jednej takiej, w której znalazłam balsam do ust marki NIVEA,
zapraszam do lektury.


Zima jaka jest ale jest.
 O każdą część ciała należy dbać niezależnie od pory roku, jednak usta są bardzo wrażliwe na każde zmienne warunki atmosferyczne, przynajmniej moje. 
Jak kolorowych pomadek mam od zatrzęsienia, tak ochronnych miałam jedną, która skończyła śmiercią tragiczną, jak zawsze NIVEA wie czego mi w danym czasie potrzeba... 
Tym razem na pomoc moim spierzchniętym, pękającym ustom przybył uroczy, bardzo designerski balsam ochronny.

POP BALM 
to nowość marki NIVEA, która mam szczęście testować jako jedna z pierwszych osób, a to wszystko dzięki Przyjaciółką Nivea.

Sam produkt wpadł mi w oko już po otwarciu, a wersja miętowa jest idealna dla mnie bo uwielbiam w każdej postaci, nie chodzi tutaj tylko o kolor.


Fajne, poręczne "jajeczko" skojarzyło mi się ze znanymi jajeczkami Eos, których jeszcze nigdy nie używałam... 
Samo opakowanie jest zrobione z porządnego materiału, wszędzie ze mną podróżuje, w aucie, torebce, wychodzi cało nawet z rączek Alicji ;)

Wewnątrz mamy stożek z balsamem, koloru miętowego, po otwarciu poczujemy przyjemną woń delikatnej mięty.
Pomimo, że kosmetyk jest barwy miętowej bez obaw można używać, na ustach jest on przezroczysty.


Balsam bardzo dobrze sprawdza się na zewnątrz jaki i w pomieszczeniach, nie jest zbyt twardy ani miękki. 

Idealnie sunie po ustach, a jedna warstwa jest wystarczająca. 
Można pomyśleć, że wersja miętowa na zimę ... tak nie bardzo pasuję. 
Tutaj mile zaskoczenia bo nie ma efektu chłodzenia czy ostrego zapachu, jest on lekki i przyjemny.

Usta już po jednym użyciu stają się miękkie, nawilżone i szybciej się regenerują. A efekt utrzymuje się dość długo. Dla mnie bomba! 

Sam produkt jest wydajny, używam  systematycznie ponad dwa tygodnie i ubyło go bardzo nie wiele.


Dostępne są dwie wersje : moja Orzeźwiająca mięta oraz Malina z jabłkiem ( ciekawa jestem tez tego wariantu )


Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku, polecam z czystym sumieniem. 

Dziękuję za uwagę i zapraszam ponownie, oby już systematycznie. 
Miłego Dnia :*










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Copyright © 2016 Kolorowy Świat Terii , Blogger