×

MIYO, Paczka Pełna Radości

Witajcie,
 wczoraj brakło mi dnia na blog, a wszystko samo się nie pokaże, a tym bardziej nie napiszę.
Dziś z baterią na 50% zapraszam na openbox paczki z kosmetykami od MIYO- same cuda. 
Z tą paczką, a raczej inną ale od marki miałam pewną zabawną w sumie już historię. Na szczęście profesionalne podejście sprawiło, że wszystko skończyło się z happy endem.

Jeśli ktoś nie wiem MIYO to młodsze dziecko marki Pierre Rene, na dodatek to nasze polskie kosmetyki. 
Gdy dostałam sms z poczty o śledzeniu przesyłki, ucieszyłam się i ją wypatrywałam. Pech chciał, że weekend i utkła na poczcie, a ja musiałam czekać do poniedziałku. 
Nastał poniedziałek, listonosz  u drzwi... nareszcie. Otwieram z ogromną ciekawością, podejrzana była mi waga i dziwny gabaryt, otwieram a tam....

OMG! Co to jest? Mama mówi: "kran" :D  ta jasne... po oględzinach okazało się, że jest to znaczek do auta, fakt nie byle jakiego bo Jaguara ;)

Ochłonęłam, z bananem na ustach, piszę maila. Okazało się, że najwidoczniej na poczcie pomylono naklejki,  mój adres znalazł się na feralnej przesyłce. 
Na szczęście po kilku dniach sympatyczna Pani od marketingu, poinformowała mnie o wysyłce drugiej paczki. Tym razem dotarła z właściwą zawartością. Jak widać na poczcie dzieją się cuda. 

To teraz przejdźmy do tej miłej części, czyli pokażę Wam co znalazłam w eleganckim, czarnym pudełku sygnowanym Pierre Rene.

Istny, kolorowy zawrót głowy :)

Mini palety cieni do powiek, FIVE POINTS, mam w czym wybierać, bo kolory są ciekawe i większość idealna na nadchodzące lato. Na pierwszy ogień poszła ta z samego dołu Killing Me Softly, w odcieniach blue, córka oczywiście pomogła. Dzieci to chyba mają ręce jak ośmiornica, gdy coś trzeba sobie zabrać- wymalowała siebie i prababcie. Pokażę Wam tylko foto na sobie :P 
Premiera tego zdjęcia była w niedzielę na moim insta ----> przy okazji zapraszam KLIK

Jak nie przepadam za niebieskim, a na oczach w ogóle, tak w tych kolorach czułam się całkiem ok. 
Cienie mają mocny pigment, fajnie się nimi maluję. Niebawem szczegółowa recenzja.  


Błyszczyki, lato to czas kiedy dla odmiany sięgam po błyszczące kosmetyki do ust, te bardzo ładnie robią efekt shine.  

Całą armia konturówek do ust, w końcu muszę się zmobilizować by ich używać ;) 

Są również kredki do oczu, codziennie można zaszaleć z innym kolorem na oczach. 


Dwa pigmenty Sprinkle Me,ślicznie się mienią. Mtujący puer wykończeniowy makijaż Skin Care, róż Cheeky Blush oraz skośny pędzel - bardzo miękki i porządnie wykonany.



Tutaj takie perełki, które pokochałam od pierwszego użycia:
Mineralny puder I Feel Mint, kosmetyk ten zawiera mięte, bambus oraz ekstrakt z aloesu, a pachnie cudownie świeża miętą- bajka. 
Mascara pogrubiająca z silikonową szczoteczką, dawno nie miałam tuszu, który ma konsystencje idealną i nie odbija się świeży na powiekach. 
A te urocze usta to brelok, a wewnątrz balsam do ust, który daje na ustach delikatną perłową poświatę i delikatni owocowo pachnie. 


Niech ktoś powie, że to nie jest kolorowy raj ;)

Dziękuję bardzo MIYO za wspaniałą przesyłkę oraz szybkie rozwiązanie sprawy, a Was zapraszam na recenzję, które pojawią się niebawem. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Copyright © 2016 Kolorowy Świat Terii , Blogger