×

Buna, Aloesowy Krem do Twarzy, Czy Tani Oznacza Zły?

Cześć, 
co tam u Was? Można powiedzieć, że kolejny miesiąc za nami, dziś zapraszam Was na post, w nim krem do twarzy Buna, jesteście ciekawi? Zapraszam do lektury i komentowania.
Krem  kupiłam na totalnym spontanie, bo mi się spodobał i szukałam czegoś na już. Przy okazji zakupów w Lidlu, trafiłam na szafkę z naturalnymi kosmetykami, na dodatek wszystko było przecenione... Buna, Yope... Było jeszcze w czym wybierać, a ceny bardzo na plus.
Wzięłam krem, mydło... żałuje że nie pokusiłam się na więcej. 
Kosmetyki buna jak się zorientowałam do drogich nie nalezą, więc każda z nas powinna je poznać. 
Przejdźmy do kremu, aloesowy, nie mogło być inaczej. Uwielbiam aloes w każdej postaci, mam w domu żywą roślinę, już kilka bo strasznie się rozrasta, za chwilę otworzę plantacje aloesu chyba ;) Gdyby ktoś chciał sadzonkę, zapraszam hhi 
Roślina ma wiele zastosowań, jest na wszystko. Jednak jak mówi mój znajomy " Na wszystko, czyli na nic" tutaj się nie sprawdza. Warto jednak przyjrzeć się temu specyfikowi bliżej, przygotuje dla Was aloesowy post, bo nie zawsze pomaga, może też zaszkodzić. We wszystkim trzeba znać umiar, jeśli chodzi o nature i tutaj nie należy przesadzać. 
No ale miało być o kremie, a ja już prawie esej klecę... czasem tak mam :D


W tekturowym pudełku znajdziemy, plastikowy słoiczek z kremem. Co przyciągnie nasze oczy? Śliczny design opakowań buna. Znajdziemy na nich wiele przydatnych informacji, wszystko to napisane jest ładną i różna czcionką , co z pewnością wyróżnia te produkty na sklepowej półce. 

"Pij dużo wody, dla zdrowia i urody"  - taką mądrość znajdziemy na kartoniku aloesowego kremu. 
Pojemność opakowania to 50 ml, czyli standardowo. Słoik jest odkręcany, a wewnątrz znajdziemy białą maź-nie jest ani rzadka, ani gęsta. Kosmetyk łatwo się rozprowadza na skórze, szybko wchłania, a na naszej twarzy nie pojawi się żaden tłusty czy lepi film. Za to ma ogromny plus.
Krem możemy stosować na dzień jak i na no. Ja zazwyczaj smaruję twarz nim rano, pod makijaż bądź solo. 

Skład:
 Aqua/Water, Isostearyl Isostearate, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Sorbitan Palmitate, Sorbitan Oleate, Silybum Marianum Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Isopropyl Isostearate, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Ethylhexyl Palmitate, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Caprylyl Glycol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Zea Mays (Corn) Oil, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Potentilla Erecta Root Extract, Panthenol, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Pentaerythrityl Distearate, Sodium Polyacrylate, PEG-8, Methylpropanediol, Phenoxyethanol, Citric Acid, Sodium Phytate, Parfum.

Tutaj mała ściąga co i jak, staram się uczyć tych składów, czasem już coś kumam a za chwilę nic nie wiem haha Na szczęście internet to wiedza ;) Taką fajną ściągę znalazłam tutaj 
Aqua - woda.
Isostearyl Isostearate - ciekły wosk, emolient.
Glycerin - ma właściwości nawilżające i natłuszczające, pełni rolę ochronną, łagodzi podrażnienia skóry i przyspiesza jej regenerację.
Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok z aloesu działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco, a nawet przeciwzapalnie.
Cetearyl Alcohol – emolient tzw. tłusty.
Cetyl Palmitate - stabilizator wpływa na konsystencję kosmetyków, powodując wzrost lepkości.
Sorbitan Palmitate - emulgator W/O, składnik umożliwiający powstanie emulsji.
Sorbitan Oleate - emulgator W/O, składnik umożliwiający powstanie emulsji.
Silybum Marianum Seed Oil - ekstrakt z ortropestu plamistego.Silny przeciwutleniacz, głęboko nawilża i regeneruje skórę.
Olea Europaea Fruit Oil - oliwa z oliwek.
Isopropyl Isostearate - w kosmetykach pełni funkcję emolientu.
Ricinus Communis (Castor) Seed Oil - olej rycynowy.
Hydrogenated Castor Oil - naturalny emolient, substancja kondycjonująca, nawilża, odżywia.
Ethylhexyl Palmitate - emolient tzw. tłusty.
Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax - wosk kandelila, emolient tłusty.
Glyceryl Stearate Citrate  - emolient, zmiękcza i wygładza, może mieć działanie kosmogenne.
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter - masło shea.
Caprylyl Glycol - emolient tzw. tłusty.
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil - olej słonecznikowy.
Zea Mays (Corn) Oil - olej kukurydziany.
Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil - olej sezamowy.
Macadamia Integrifolia Seed Oil - olej makadamia.
Potentilla Erecta Root Extract - ekstrakt z pięciornika, działa tonizująco i ściągająco.
Panthenol – prowitamina B5, łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka oraz nawilża.
Tocopherol - silny antyoksydant, działa przeciwstarzeniowo.
Ascorbyl Palmitate - pochodna witaminy C.
Ascorbic Acid - przeciwutleniacz spowalnia procesy zewnętrznego starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV.  
Pentaerythrityl Distearate - emolient - tworzy ochronny, wygładzający oraz zmiękczający film na skórze i włosach.
Sodium Polyacrylate - substancja filmotwórcza, tworzy na powierzchni skóry hydrofilowy film.
PEG-8 - substancja nawilżająca odpowiedzialna za prawidłowe nawilżenie.
Methylpropanediol  - rozpuszczalnik, może zwiększać przenikanie składników aktywnych do skóry - nawilża.
Phenoxyethanol - konserwant.
Citric Acid - kwas cytrynowy - reguluje pH, naturalny konserwant.  
Sodium Phytate - sól sodowa kwasu fitynowego, związek chelatujący.
Parfum – substancja zapachowa.

Osobiście moja skora twarzy jest wrażliwa, nie wszystko jej pasuję, a czasem lubi się buntować na nowe... tutaj na szczęście tego nie ma, koił moja skórę podczas podrażnienia. dodatkowo fajnie nawilża i wygładza, a twarz jest miękka i promienna. Używam go codziennie rano, po umyciu twarzy, nakladam na niego czasem więcej np filtr czasem mniej. Nic się nie dzieje, inne kosmetyki się nie ważą na podkład. Czasem sa takie opcje, że kładziesz krem, podkład a tam klucha ;/ 

Cena za tego przyjemniaczka to około 12 złotych, ja kupiłam za 9.serum z Vichy które mnie podrażniło 60 ;/ Różnica ogromna, a efekt cóż bez komentarza.
Takie opakowanie przy regularnym stosowaniu wystarczy nam na około miesiąc, ja własnie kończę opakowanie. Chętnie do niego powrócę, ba sięgnę jeszcze po inne kosmetyki tej marki. Warto się za nimi rozejrzeć, po co przepłacać.  

Znacie te kosmetyki? Co warto jeszcze mieć ;)? 
Miłego Dnia!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Copyright © 2016 Kolorowy Świat Terii , Blogger