×

Ulubieńcy Ostatnich Tygodni - Yope, Loreal, Revers, Oriflame, Miyo, Mixa.

Hej,
 to znowu ja, tym razem mam dla Was bardzo lekki post, co w nim?
Kilku moich ulubieńców kosmetycznych ostatnich tygodni, 
zapraszam
Jak wiecie albo i nie, ostatnio sukcesywnie denkuje swoje zbiory kosmetyczne, głównie są to kosmetyki pielęgnacyjne. Dziś przyszedł czas by pokazać co najbardziej lubię używać, bez tych kosmetyków obyć się nie mogę, pomagają mi w codziennej pielęgnacji/ makijażu.

Jest ich sześć, chociaż pewnie znalazłoby się ich dużo więcej... palety, eyelinery, kredki itp zrobiłam takie minimum... tylko tych 6, najlepszych, najczęściej i najbardziej niezawodnych kosmetyków minionych tygodni!
 O kilku pozycjach już mieliście okazję przeczytać, o innych posty się pojawią. 

Oto oni:
Mamy tutaj makijaż i pielęgnację. Myjak, krem, perfumy oraz moje upiększacze ;)

O żelu pod prysznic YOPE Dziurawiec już pisałam, uwielbiam jego zapach i właściwości pielęgnacyjne, świetnie koi skórę, nawilża ją, która po myciu ładnie, delikatnie pachnie. 

Krem Mixa nie miał okazji pojawić b logu, będzie już niedługo. Kupiłam go spontanicznie, po tym jak podrażniło mnie serum z Vichy... Już po pierwszym użyciu poczułam dużą ulgę. Fajne opakowanie z wygodną pompką, co z tego że krem ten przeznaczony jest dla osób +45 jakoś na wiek na kosmetykach zazwyczaj nie patrzę. Jest genialny, treściwy, będzie idealnie spisywał się także w zimie. 
MIYO miętowy Puder mineralny  pozostało go jeszcze albo tylko około połowy opakowania. Świetnie matuje i wchłania nadmiar sebum, idealnie wykańcza makijaż, można nim tez potraktować samą twarz  nim twarz gdy przypominamy księżyc w pełni...ot taki sympatyczny puder, który nie kosztuje miliony monet. Jeśli nie znam, poznaj ... koniecznie. 

Kolejne hity to zapach, który mieliście okazję dzisiaj poznać - Eclat Moon od Oriflame. co tu dużo pisać koniecznie poznajcie, ja go uwielbiam. Oczywiście każdy ma inny gust, nie narzucam przymusu jego posiadania :D Warto go chociaż powąchać, kto wie może będzie miłość. 

REVERS Ideal Cover, miałam faze na same kremy bb i to azjatyckie, czasem warto zaryzykować i pokusić się o coś nowego. Ryzyko w tym przypadku się opłaciło i mam swój ulubiony podkład. 

Na koniec kosmetyk, bez którego nie wyjdę z domu :P mogę nie mieć podkładu, szminki, kolorowego cienia ... tusz na rzęsach być musi. Może głupie przyzwyczajenie bez czuje się nago, jak kret... Tusze często zmieniam, jednak opcja od Loreala bardzo mi odpowiada, ich tusz Unlimited jest dla mnie idealny. Ładnie wygląda, jest czarny jak noc i świetnie podkreśla moje skromnie obdarzone przez naturę rzęsy. Swoja droga to niesprawiedliwe, że mój brat ma jak sztuczne- długie, czarne ehhh życie jest niesprawiedliwe.

Moja szóstka wspaniałych! 
Te kosmetyki mam w palnie zużyć do końca, do ostatniej kropli, mam nadzieję że się uda. Żelu pod prysznic już nie mam ale kupie kolejny bo w razie jesiennej chandry umili mi kąpiel. 



Znacie coś z tych produktów? Jaki kosmetyk jest Waszym ulubionym, bez którego nie możecie się obyć?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Copyright © 2016 Kolorowy Świat Terii , Blogger