×

BeGlossy Powiew Wiosny, Sukces czy Porażka? Marzec 2018

To znowu ja, 
znów o boxie, tym razem już wiosennie z BeGlossy. Marcowa edycja na dmuchnąć w nas powiewem wiosny, pogoda się w pełni popisała - cudowny dzień. Czy pudełko jest równie popisowe? Czy dali popis? Oj dali i to jaki! Zapraszam do lektury.


Znów zamówiłam... bo zapomniałam anulować suba, jakoś szybko pobrali kasę za kolejne i nie zdążyłam. Mówię jak jest, niech będzie, zaintrygowała mnie nazwa nowej edycji Powiew Wiosny ... lubię ją za to, że zaczyna się dziać, jest coraz piękniej, liczyłam na kwitnące wnętrze... i się przeliczyłam. 
Tak prezentuję się wnętrze pudelka:
Znów AA i saszetki, których nie lubię, pomadka która nie grzeszy urodą, jak lubię Revers tak tutaj zalatuje mi totalna tandetą, no i ta szmatka, niby do włosów. Ale po kolei.

PUFFIN BEAUTY ot taki dodatek do włosów, którego ni jak w swoich nie widzę. Ładna szmatka, delikatna, widzę ją lekko falująca na wietrze... ale udaję że nie widzę ceny 55 złotych. Zdecydowanie podbija wartość całego pudełka.

Ostatnio były 2 kosmetyki AA WINGS OF COLOR dziś jeden, puder. Coś dużo u mnie ostatnio kosmetyków tej marki. Ładnie wygląda jednak nie wiem czy będę go używała.
Cena za opakowanie 34,99

GLISS KUR i Beauty boster y do włosów, były trzy wersje, moja regenerująca. Ciekawi mnie ta propozycja bo kosmetyków do włosów nigdy dość, oczywiście oprócz szamponów ;)
cena tego specyfiku to 24,99

Pomadka do ust REVERS wymiennie z ESSENCE ( szkoda że tej właśnie nie otrzymałam) kolor mocny, ciemny bordowy... ale że taki na wiosnę? Ogólnie opakowanie jest strasznie tandetne, znając życie wszystko wytrze się w chwili. Sama pomadka bardzo wchodzi w załamania i podkreśla skórki, mimo że kolor ciekawy, raczej nie będę używać. 

Ostatnia rzeczą, której nie lubię w pudełkach to próbki i saszetki. Nie wiem dlaczego, nie przepadam za takim minimini formami... tym bardziej że tutaj mamy SeLFIE PROJECT I MULTI BIOMASK ( zamiennie trzy wersje) Do samych kosmetyków nic nie mam, miałam okazję poznać, całkiem ok. Tylko czy musieli je wepchnąć po raz X ? Najwidoczniej musieli. Zamiast tych dwóch, było trzeba dać jakąś dużą maskę oczyszczającą.. no ale ... 

Są gusta i guściki, mi osobiście jakoś to pudełko nie podchodzi, jest słabe i jak dla mnie nawet nie ratuje go ta szmatka ;) Ale jest to moje zdanie, Twoje może być inne i to szanuję. 
A ja się pytam po raz kolejny, gdzie są pudełka na które się czekało? Czy powrócą? 

Suba oczywiście anulowałam, kolejne nie przyjdzie, teraz będę zamawiać po zobaczeniu zawartości chyba że coś mnie zaciekawi. 

Co do pudełek, czekam jeszcze na zaległy lookfantastic, bo utkło gdzieś na sortowni. Jak się okazało skończyła mi się subskrypcja dlatego nie dostałam na czas, odnowiłam no ale... 
Pod koniec miesiąca będzie jeszcze ilovebox ... zacieram łapki bo będzie fajnie ;) 

Miłego dnia, ja zakasam rękawy bo mam straszne zaległości blogowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Copyright © 2016 Kolorowy Świat Terii , Blogger