×

Yumi - Owocowe Szaleństwo!

Hejo, małymi krokami do przodu. Staram się, żeby nie hulał tutaj wiatr, jak to było ostatnimi czasy. Tym razem co do koneserów pięknych zapachów, kolorowych opakowań i wegańskich kosmetyków, czyli Yumi
wegańskie, yumi
Jeśli obserwujecie mnie na instagramie, to jakiś czas temu pokazywałam świetną paczkę, która dostałam od YumiWewnątrz same smakowite kosmetyki, aloes, arbuz i ananas,  chciałoby się je zjeść. Wyglądają i pachną nieziemsko! Pokochałam je od pierwszego użycia. Moimi faworytami są krem do rąk oraz żel pod prysznic, bo te rzeczy najczęściej używam. Chociaż muszę przyznać, że wybrać faworyta z tej czwórki jest trudno, bardzo trudno. 
Kocham aloes, w każdej postaci i biorę w ciemno. Roślina u nas trochę niedoceniana, na szczęście coraz więcej osób się do niej przekonuje. U mnie na oknie rośnie taki mój prywatny, nawet dwa, a ile jeszcze rozdałam znajomym.
Krem z aloesem bardzo przypadł mi do gustu, pięknie świeżo pachnie, szybko się wchłania, nawilża, czego chcieć więcej? Mi to do pełni szczęścia wystarczy. 

Na pochwałę zasługuje również mydło w płynie o zapachu ananasa. Wieki nie miałam kosmetyku o takim aromacie. Z całej paczki, ten zapach najmniej mi odpowiada ;) Jednak w mydełku mi nie przeszkadza. Co takiego szczególnego w tym myjaku? To, że nie wysusza dłoni. Teraz w ciężkich czasach, gdy mycie rąk jest bardzo częstą czynnością, trzeba uważać. Mnie kilka mydeł tego typu uczuliło, to wysuszyło. Z mydłem Yumi tego nie ma, nic nie uczula, nie wysusza. Kocham! Nawet tego ananasa. 

Jeszcze tutaj wtrącę, opakowania są bardzo wygodne w użyciu, każda butelka posiada pompkę. To lubię, nie trzeba się siłować, a użytkowanie to czysta i pachnąca przyjemność. 

Na ogromny plus zasługują kosmetyki w wersji arbuzowej. To jest hit, lato będzie cudnie arbuzowe! Jest ktoś na sali, kto nie lubi arbuza? Ja mogę tylko go jeść, teraz dodatkowo mogę nim pachnieć. Zapach jest bardzo realistyczny. Żel pod prysznic jest delikatny, ale super myje. Po kąpieli nic mnie nie swędzi, a skóra ładnie świeżo pachnie. Ja nie wiem, co się ze mną na starość dzieje. Bardzo dużo rzeczy mnie uczula. 
Zobaczcie jakie smakowite.

Jeśli chodzi o dostępność tych kosmetyków, znajdziecie je w większości sklepów internetowych, w bardzo przystępnych cenach. Od koloru do wyboru, w obecnej sytuacji lepiej poszukać ich w necie. Wystarcz wrzucić w wyszukiwarkę słowa: Yumi aloe i już mamy gotowca. 
Widziałąm, że już pojawiło się coś nowego, również samkowicie wyglądającego. Warto śledzić markę w sieci. 
Ja z tych kosmetyków jestem bardzo zadowolona, polecam z całego serca. 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który powoduję uśmiech na mojej twarzy :)


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Oświadczam , że wszystkie zdjęcia, recenzje i prace wykorzystane na tym blogu są mojego autorstwa i są moją prywatną własnością. Kopiowanie , przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów bez mojej zgody jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich .

Copyright © 2016 Kolorowy Świat Terii , Blogger